Powstanie Facebooka

Mimo że już wcześniej były tworzone serwisy społecznościowe, powstanie Facebooka dużo bardziej rozwinęło tę strefę Internetu. Prześledzimy, jak to się stało.

Początki Facebooka

Pierwszym serwisem, stworzony przez Marka Zuckerberga był Facemash, który działał w obrębie Harvardu – uczelni, na której studiował jego twórca. Można tam było oceniać atrakcyjne studentki z uczelni. Zdjęcia zostały ściągnięte z uniwersyteckiej bazy danych, oczywiście bez pozwolenia ocenianych kobiet. Zuckerberg uzyskał rozgłos, ale prawie go wyrzucili z uczelni, a Facemash musiał zostać zamknięty.

4 lutego 2004r. Wszedł do życia thefacebook.com, dzięki doświadczeniu, jakie Mark uzyskał przy swojej pierwszej platformie społecznościwej. Cały czas był on ograniczony dla studentów Harvardu, ale mimo to w pierwsze 24 godziny działania uzyskał już 1500 użytkowników. Ciągły rozwój nakłonił twórców serwisu (do Zuckerberga doszedł Dustin Moskowitz) do rozszerzenia go na inne uczelnie.

Dzięki rozwojowi można było przenieść siedzibę z akademickiego pokoju do biura w Palo Alto, a twórcy dokładali do swojego dzieła coraz to nowe funkcje, takie jak np. „wall” w Polsce zwana tablicą, na którą można wstawiać wpisy na profilach swoich znajomych.

Po facemash i thefacebook nadszedł czas na jeszcze prostszą nazwę – Facebook. Weszła ona w 2005 roku i z powodzeniem działa do dziś. Jakiś czas później dodano kolejną funkcję – dodawanie zdjęć.

Już w 2006 roku Facebooka chciało wykupić Yahoo, widząc wielki potencjał serwisu, który miał wtedy 9 mln użytkowników (teraz ma ponad 1 mld). Jeden z największych portali amerykańskiego rynku oferował wtedy 1mld dolarów i niewątpliwie taka suma spodobała się członkom zarządu. Zuckerberg się jednak nie zgodził.

Swoją drogą – ciekawe, jaki teraz byłby Facebook, gdyby jednak sprzedano go Yahoo. Lepszy, gorszy, a może w ogóle już by go nie było?

W końcu serwis udostępniono wszystkim użytkownikom Internetu – w tym również firmom. Dzięki temu przedsięwzięciu, pod koniec 2006 roku liczba osób zarejestrowanych na Facebooku wzrosła do 12 mln – na początku roku było 5,5 mln.

Zaraz oczywiście udostępniono kolejną funkcję – aktualności. Od tego czasu można było być na bieżąco ze zmianami, które pojawiły się u znajomych na profilach (zdjęcia, wpisy, komentarze). Zauważmy, że nowe opcje na Facebooku pojawiła się dość dynamicznie, co również zapewne przełożyło się na dołączanie coraz to nowych użytkowników.

Nowości i spór o Facebooka

Świetnym krokiem było wprowadzenie możliwości tworzenia aplikacji i gier dal użytkowników. Chyba największą sławę uzyskało Farmville, gdzie gracze wręcz chorobliwie wchodzili codziennie o różnych godzinach, aby zrobić coś na swojej wirtualnej farmie. Do teraz gry na Facebooku cieszą się dość dużą popularnością i to nie tylko wśród młodych.

Kolejną nowością, bez której nie wyobrażamy sobie tego serwisu (a nawet życia codziennego) było umieszczenie przycisku „Lubię to”. Uniesiony do góry kciuk stał się niejako symbolem Facebooka i zaczął pojawiać nie tylko tam. Wielu twórców reklam zaczęło go namiętnie wykorzystywać, widząc pozytywne oddziaływanie na klientów. Przycisk „Lubię to” stał się w świecie kultury popularnej symbolem wyrażania dobrych emocji, jakie odczuwamy, np. do jakiejś rzeczy.

W 2007 roku na jaw wyszedł konflikt między Zuckerbergiem, a jego kolegami ze studiów: dwoma braćmi Winklevoss. Twierdzili oni, że Mark ukradł ich pomysł na serwis (zapewne nie doszłoby do tego, gdyby facebook aż tak się nie rozwinął). W 2008 roku doszło do ugody, gdzie wypłacono braciom odszkodowanie, którego kwoty nie zdradzono. Wiadomo, że Tyler i Cameron Winklevoss chcieli wznowić postępowanie sądowe, ale to już się im nie udało.

Właścicielom Facebooka raczej dużo nie ubyło przez to odszkodowanie. Dodatkowo nowy zastrzyk gotówki przyniósł ze sobą Microsoft, wykupując 1,6% udziałów, płacąc 250 mln dolarów. Przypomnijmy, że w 2006 Yahoo chciało wykupić całą firmę za marny 1 mld.

W 2009 roku Facebook w końcu zaczął generować zyski, notując 777 mln przychodów (czyli trzy razy więcej niż przed rokiem), a w 2012 wszedł na giełdę. Wyceniono go na 104 mld. Chwilę później serwis ten wykupił aplikację Instagram za 1 mld, co wywołało spore ożywienie, ponieważ wtedy w Instagramie pracowało 10 osób, a sama aplikacja umożliwiała po prostu dodawanie zdjęć i przerabianie ich, dzięki filtrom.

4 października 2012 r. liczba osób zarejestrowanych na Facebooku przekroczyła 1 mld ku uciesze jego twórców.

Rewolucja internetowego marketingu

Istnienie firm na Facebooku stało się konieczne, jeżeli dany biznes chce zaistnieć. Użytkownicy coraz częściej sprawdzają marki właśnie tam. W dodatku można w serwisie tworzyć fanpage marek i zyskać fanów. A uzyskiwanie fanów to nic innego, jak rekomendacje ze strony zwykłych osób, komentarze i rozgłos. Oczywiście jest również tego zła strona, gdy np. firmy są nierzetelne. Wtedy mogą również pojawić się komentarze, ale złe, a tego oczywiście nikt nie chce. Dlatego oprócz Facebookiem, firmy nadal muszą zajmować się odpowiednią obsługą klienta i sprawna komunikacją.

Teraz można się również logować a wielu platformach poprzez właśnie Facebook, co bardzo ułatwia życie i dodatkowo daje wiele informacji przedsiębiorcom.

Rzecz jasna, Facebook chce, jak wszyscy, zarabiać na reklamach, więc wprowadzono płatną cyrkulację postów, która ma pomóc dotrzeć do odpowiednich odbiorców.

Powstanie Facebooka było przełomowym wydarzeniem dla całego internetu – zarówno dla zwykłych użytkowników, jak i firm. Daje on nowe możliwości i cały czas rozwija, dążąc do coraz większej liczby użytkowników. Udomowił się w życiu codziennym ludzi i stara się tam pozostać.

admin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *